VI [REM]

Patrzy na mnie, jakbyśmy się mieli już nigdy nie spotkać. Ma rację, ale jednocześnie nie wierzę, że jest to coś, co potrafiłby przewidzieć. Zupełnie jakbym to ja wyobrażała sobie to spojrzenie. Jakbym stała naprzeciw człowieka, którego nie zobaczę już nigdy w życiu z nadzieją, że w jego oczach zabłyszczałby żal. Gdyby tylko potrafił to przewidzieć. … More VI [REM]

V [REM]

Budzi mnie muzyka. Cichymi, łagodnymi dźwiękami zaprasza do wstąpienia w nowy dzień. Nie zaburzając jej rytmu, powoli zwlekam się z łóżka. Nieporadnie, wciąż na wpół śpiąc, zakładam przydługawą bluzę. Pojedynczymi przebłyskami przypominam sobie minioną noc. Zerkam na zabandażowane nadgarstki. Potem sięgam po telefon i sprawdzam wykonane połączenia oraz wiadomości. To trwa może dziesięć sekund, ale przynosi niewymierny … More V [REM]

IV [REM]

Siedemnaście ludzkich ciał ułożonych obok siebie, jedno ciasno przy drugim. Siedemnaście ludzkich ciał ułożonych na wznak, z rękami wzdłuż tułowia. Siedemnaście ludzkich ciał ułożonych na podwórku przed spalonym domem. Niedługo przyjdą tu dzieci. Ruiny i pogorzeliska przyciągają dzieci. To są miejsca, w których wyprawia się uczty na cześć wyobraźni. Siedemnaście ludzkich ciał ułożonych obok siebie – … More IV [REM]

Organizacyjnie

Nowy STAŁY (uh-oh) rozkład jazy. Pomiędzy też coś tam będzie, no worries ;)   Niedziela | 23:55 Jakoś tak się stało, że [REM] będzie kontynuowany. Polecam czytać nocą. Nie polecam czytać w trakcie jedzenia.   Poniedziałek | 8:05 The ARTtitude of the week Myśl tygodnia inspirowana tym, co wokół. Plus mój mózg. Minus polityka. Piątek … More Organizacyjnie