[REM]

[REM] to słowa posklejane w sny,
w epizody, które powinny być możliwe tylko w snach
i w ludzi, których życiorysy (w większości) mi się nie przyśniły.

To jest tak naprawdę ten moment, kiedy nasze drogi przestają się okazjonalnie krzyżować. Od tego momentu nasze drogi splączą się ze sobą jak sznurówki, kiedy źle zawiążesz jebaną kokardkę. Zdarzenia zaczną wpadać jedno w drugie i nic już nie będzie na swoim miejscu. Powinienem był mówić więcej. Pozwalać jej na więcej. Zdradzić wszystkie swoje sekrety i kupić jej te cholerne rękawiczki. Gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz, mielibyście okazję przeczytać naszą historię. Ale życie to bieg przez kurewsko wysokie płotki, które ciężko przeskoczyć trzymając kogoś za rękę. Dlatego to historia Michaliny Kaj, Mi, Stokrotki czy jakkolwiek zechcecie ją nazwać. Ja tylko uzupełniam luki w jej pamięci, luki w epizodach, których nie miała okazji usłyszeć, a które wyjaśniłyby wszystko to, czego jej nie opowiedziałem. Chociaż powinienem. – Remigiusz Werner (Rem)

*

Publikuję tę historię we fragmentach – tak jak powstaje. Robię to, żeby się zmotywować do pisania. Prawdopodobnie pojawią się tu błędy wszelkiego typu, ubytki w stylu i wiele nieścisłości. Ale tak powstają dobre teksty – jako efekt praktyki. A ja bardzo chciałabym napisać kiedyś coś dobrego :)

PS
Mamo, jeśli kiedykolwiek tu wejdziesz, proszę, wiedz, że ja w prawdziwym życiu nie przeklinam tak mocno, jak moi bohaterowie.

*

2blog

I. Uciekam

II. Przywilej

III. Jimmy

IV. Oddychaj

V. Kłopoty

VI. Deszcz

VII. Zgoda

VIII. Przygoda

IX. Krówki

X. Męskie śniadanie

XI. 78